sobota, 6 sierpnia 2011

...obie wiemy czego chcemy..i co dobre...










9 komentarzy:

  1. bardzo piękna kotka nazwała ją już PANI

    OdpowiedzUsuń
  2. Miło mi jestem Kasia...nie Pani...:)tak nazwałam ją...moja kotka nazywa się TOŚKA:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bo koty zawsze wiedzą, co dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasieńko masz super podejscie do ludzi i zwierząt i tylko patrzec jak Tośka zacznie koralikowac sutaszowac i warsztaty prowadzic-HA,Ha:):):):)

    OdpowiedzUsuń
  5. już zaczęła...wyjadając sznurki sutasz i rozwijając żyłkę po całym pokoju...:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mądrą masz kocicę:)
    Moja kocica Sz. też lubi rękodzieło wszelkie, a za modelarstwem nie przepada.
    Ciekawe jak będzie z drugim kotem, bo od dwóch dni mam kocie maleństwo.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mądrą, owszem, zwłaszcza że w pudełku tylko śpi..nie szponci:) Twoje kicie tez są piękne....a pomysł z ręcznikiem tez wypróbowałam...wszyscy wokół myśleli że to przesada ale przecież nie mogłam cały dzień spędzić na siedzeniu i głaskaniu, prawda?:)więc ręcznikowa przesada okazałą się uniwersalno- genialna:)Pozdrawiam..i witam u mnie na blogu:)

    OdpowiedzUsuń

wystarczy wysłać jeden komentarz, po moderacji ukaże się pod postem, dziękuję.