wtorek, 30 sierpnia 2011

...plany planami...a życie swoje...:)jeszcze nie finał..ale ciąg dalszy...:)(Przepraszam)


5 komentarzy:

  1. jesli to nie finał to nie wiem co jeszcze tam dołożysz :) dla mnie juz jest olśniewający!

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuje:)już sama nie wiem jak dziękować za tyle miłych słów...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. oglądam sobie Twoje biżu, cofam się w archiwum i po prostu mnie wessało ... uwielbiam biżu, nosić, sama coś tam robię, ale sutaszu jeszcze nie próbowałam, chociaż sznurki mam pod ręką; i jak się tak napatrzyłam, to się zmotywowałam! z instruktażu z pewnością skorzystam, więc z góry dziękuję za takowy :o)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo proszę..w razie pytań..można pisać:)a w razie większych trudności..zapraszam na warsztaty..cieszę się że "wessało".. a w tworzeniu życzę powodzenia i duuuuuużo cierpliwości, bo oprócz wyobraźni w sutasz( moim zdaniem ) to podstawa:)

    OdpowiedzUsuń

wystarczy wysłać jeden komentarz, po moderacji ukaże się pod postem, dziękuję.