wtorek, 20 września 2011

...FALHAGEM...naszyjnik sutasz...

DO KUPIENIA W OLLISIMA

12 komentarzy:

  1. dziękuje:)ciesze się że się podoba bo jest taki trochę eksperymentalny..

    OdpowiedzUsuń
  2. prawdziwy naszyjnik azteckiej księżniczki- niezmiennie mi się to z tym kojarzy. Może przez "Apocalipto"? piękne

    OdpowiedzUsuń
  3. muszę się przyznać..że wziął się od tak...z potrzeby tworzenia...bez jakiejś wzniosłej...czy konkretnej inspiracji...

    OdpowiedzUsuń
  4. nie... no zalamujesz mnie dziewczyno... Ty juz tworzysz naprawde w innej lidze... przepiekne...

    OdpowiedzUsuń
  5. hm...wymowny komentarz..:)ale podejrzewam ze bardzo miły..:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ... mowę mi odjęło, jest po prostu ... aż zapiera dech w piersiach. W 100 % zgadzam się z komentarzem "moje brzydactwa".
    Pozdrawiam i czekam na kolejne Twoje cuda:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba będę musiała bardziej uważać tworząc biżuterię...naprawdę nie chcialabym mieć na sumieniu...czyjejś utraty mowy...tchu...czy załamania...;):)

    OdpowiedzUsuń
  8. przepiękny! Tak bogaty, że ciężko go ogarnąć jednym spojrzeniem - musiałam go studiować po kawalątku, żeby dojrzeć wszystkie szczegóły, niewiarygodna praca!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejku....bardzo bardzo dziękuję...:)

    OdpowiedzUsuń

wystarczy wysłać jeden komentarz, po moderacji ukaże się pod postem, dziękuję.