sobota, 29 października 2011

...CASAMIENTO...naszyjnik ślubny...sutasz...




8 komentarzy:

  1. Przepiękny! Panna młoda pewnie odważna, może jakaś klasyczna grecka suknia? :) A mój sutasz leży w szufladzie i czeka, aż zbiorę się do nauki...

    OdpowiedzUsuń
  2. Panna młoda jeszcze nie znana...naszyjnik był tworzony spontanicznie..ale tak..żebym i ja mogła go założyć..myślę że do takiego naszyjnika prosta elegancja będzie najlepsza..

    OdpowiedzUsuń

wystarczy wysłać jeden komentarz, po moderacji ukaże się pod postem, dziękuję.